Nie przepadam za anime, ja wiem że pokemony i wszelkie dragon balle to inna półka niż te wymienione tu i ówdzie, ale problem tkwi w tym że mnie ta kreska drażni. Nie podoba mi się jak to jest zrealizowane i choćby nie wiem jak super fabułę miał dany 'film' to go nie obejrze bo mnie to po prostu bedzie męczyć. Kątem oka widziałem 'Fullmetal Alchemist', drugą serię jak współlokatorka oglądała, łypałem okiem przez całe 2 pierwsze odcinki i poszedłem na piwo. Jednak przełamałem się w momencie gdy wszyscy zaczęli zachwalać mi Ghost In The Shell - jakie to nie jest cudowne, jakie to nie jest lepsze od matrixa i w ogóle, obejrzałem (na szczęście postacie miały w miare ludzkie postury) i owszem - klimat to miało fajny ale żeby do tego wracać? nie ma mowy.
28-08-2010, 19:39






