Maskarada (1965), reż. Basil Dearden
Klasyczny film szpiegowski, w którym bardzo umiejętnie wykorzystano i połączono schematy gatunku, przez co zupełnie nie przeszkadza wtórność i przewidywalność niektórych sytuacji. Scen akcji jest niewiele, ale jeśli już są to trzymają w napięciu, są przemyślane i dobrze wykonane.
7/10
As nad asy (1982), reż. Gerard Oury
Kolejna znakomita komedia mistrza gatunku. Tym razem z udziałem aktora-kaskadera - Jean-Paula Belmondo. Rozgrywająca się najpierw w 1916, a potem przenosząca się do 1936 roku opowieść o trenerze boksu, który przybywa do Berlina na olimpiadę i pomaga żydowskiej rodzinie w ucieczce przed nazistami. Pokazana w krzywym zwierciadle rzeczywistość hitlerowskich Niemiec, dobra akcja, odrobina sportu i mnóstwo humoru sytuacyjnego. Solidna reżyserska robota na podstawie interesującego scenariusza. Świetne zdjęcia i muzyka.
8/10
Cyrulik syberyjski (1998), reż. Nikita Michałkow
Pierwsza część jest pełna humoru i szaleństw, a druga część jest smutna, refleksyjna, patetyczna. Jest to połączenie komedii z melodramatem, połączenie opowieści o rosyjskich żołnierzach z opowieścią o miłości, która zostaje wystawiona na ciężką próbę (tak jak i cierpliwość widza). Bajkowy obraz carskiej Rosji mnie nie przekonał, sporo tu bzdurnych pomysłów, aktorzy wydurniają się na różne sposoby, ale zamiast śmiesznie jest żenująco. Sceny dramatyczne są już lepiej przemyślane, ale i tak nie mają tej siły, by kogokolwiek wzruszyć. Film czasami zachwyca rozmachem (w końcu to koprodukcja czterech krajów), piękne są zdjęcia, przedstawiające sceny masowe, z dużą ilością statystów, ale już realizacja scen kameralnych, we wnętrzach, pozostawia wiele do życzenia. Wyróżnić należy znakomite aktorstwo Julii Ormond i Olega Mieńszykowa. Niestety więcej jest wad niż zalet.
4/10
Klasyczny film szpiegowski, w którym bardzo umiejętnie wykorzystano i połączono schematy gatunku, przez co zupełnie nie przeszkadza wtórność i przewidywalność niektórych sytuacji. Scen akcji jest niewiele, ale jeśli już są to trzymają w napięciu, są przemyślane i dobrze wykonane.
7/10
As nad asy (1982), reż. Gerard Oury
Kolejna znakomita komedia mistrza gatunku. Tym razem z udziałem aktora-kaskadera - Jean-Paula Belmondo. Rozgrywająca się najpierw w 1916, a potem przenosząca się do 1936 roku opowieść o trenerze boksu, który przybywa do Berlina na olimpiadę i pomaga żydowskiej rodzinie w ucieczce przed nazistami. Pokazana w krzywym zwierciadle rzeczywistość hitlerowskich Niemiec, dobra akcja, odrobina sportu i mnóstwo humoru sytuacyjnego. Solidna reżyserska robota na podstawie interesującego scenariusza. Świetne zdjęcia i muzyka.
8/10
Cyrulik syberyjski (1998), reż. Nikita Michałkow
Pierwsza część jest pełna humoru i szaleństw, a druga część jest smutna, refleksyjna, patetyczna. Jest to połączenie komedii z melodramatem, połączenie opowieści o rosyjskich żołnierzach z opowieścią o miłości, która zostaje wystawiona na ciężką próbę (tak jak i cierpliwość widza). Bajkowy obraz carskiej Rosji mnie nie przekonał, sporo tu bzdurnych pomysłów, aktorzy wydurniają się na różne sposoby, ale zamiast śmiesznie jest żenująco. Sceny dramatyczne są już lepiej przemyślane, ale i tak nie mają tej siły, by kogokolwiek wzruszyć. Film czasami zachwyca rozmachem (w końcu to koprodukcja czterech krajów), piękne są zdjęcia, przedstawiające sceny masowe, z dużą ilością statystów, ale już realizacja scen kameralnych, we wnętrzach, pozostawia wiele do życzenia. Wyróżnić należy znakomite aktorstwo Julii Ormond i Olega Mieńszykowa. Niestety więcej jest wad niż zalet.
4/10
02-09-2010, 19:36





