Mental napisał(a):Cytat:Mental, jak możesz tak pisac? To, że czyjeś ciało nie zostało zidentyfikowane, to znaczy, że można się nim bawic na planie filmowym? Przecież ta osoba miała imię, rodzinę, znajomych... I pozbawia się ją szacunku, bo jakiś idiota nie był w stanie go zidentyfikowac? Ludzie! To pzecież odrażające.
słuchaj, rozumiem twoje oburzenie. nie jestem bez serca. szkopuł w tym, że głowa, której użyto do spreparowania "pająka" w The Thing, należała do niezidentyfikowanego bezdomnego. to wiele zmienia. Jeśli wierzyć materiałom bonusowym na trzecim krążku dvd exclusive edition, biedak zamarzł w jakimś zaułku. Bottin - jako zupełnie początkujący charakteryzator - nie potrafił stworzyć wiarygodnego efektu odrywania się głowy od tułowia, wiec Carpenter posłużył sie ludzkimi szczątkami. wszystko dla realizmu. możesz o tym przeczytać w dziale FX na stronie http://www.film.org.pl. niejaki Adi (dla znajomych "Nekrofil", on też posiada wydanie 3dvd exclusive edition) pisze dokładnie jak sie sprawy mają.
swoją drogą, czy cie pochowają z głową czy bez, to i tak nie ma znaczenia.
Jak pisałem: to, że był bezdomny, niczego nie zmienia. Nalezy miec szacunek do ciała. John Carpenter wykorzystał jego głowę dla realizmu? Sorry, ale jak pisałem, to jedna ze scen, w której efekty specjalne są najbardziej sztuczne - a więc nic to nie dało. A to, czy mnie pochowają z głową, czy bez ma znaczenie. Głowa to częśc mnie. Nie chcę, żeby ją wykorzystywali w filmie tylko dlatego, że nie żyję. Chcę, aby całe MOJE ciało, podkreślam, ciało, które NALEŻY DO MNIE, zostało pochowane (ewentualnie skremowane) w całości.
11-12-2007, 16:44






