Pojutrze + Posejdon + Titanic = Titanic II. Pierwszy film Asylum jaki widziałem w całości i nie napiszę, że ostatni, bo nieźle się bawiłem, ale głupota tego filmu do spółki z niesamowitą wręcz niskobudżetową amatorką są jednak ciężkie do strawienia. Nie będę się znęcać nad aktorami, dialogami i efektami specjalnymi, bo to zbyt oczywiste, za to skupię się na wspaniałym Titanicu II.
Otóż ten ponoć niesamowicie nowoczesny statek wygląda jak liniowce starej generacji (później już w formie komputerowej wygląda zupełnie jak Titanic), na pokładzie ma atrapy (?!) łodzi ratunkowych, a w środku jest OHYDNY. Chociaż nie wiem czy w ogóle mogę oceniać jego wnętrze, bo poza finałowymi korytarzami przywodzącymi na myśl piwnice i szpitalne korytarze pokazano a) mostek b) pasaż jakiegoś małego centrum handlowego i c) salę balową, w porównaniu z którą wygrywa pierwsza lepsza wiejska remiza urządzona na potrzeby wesela.
1/10 wyłącznie za walory komediowe.
Zagadka: jesteście w GABINECIE MEDYCZNYM, w otoczeniu leków i opatrunków, a wasza koleżanka jest ranna. Czym opatrujecie jej ranę?
Odpowiedź: Kartą kredytową :lol:
EDIT: Zapomniałem o jeszcze jednej scenie, pełnego napięcia przechodzenia (wisząc na rurze) nad mokrą podłogą i iskrzącym się kablem. Nasza bohaterka nie ma już siły, zaraz spadnie, woła herosa o pomoc! Bohater podskakuje, łapie rurę i rusza na ratunek. Laska krzyczy, już nie może się utrzymać! Puszcza się rury (Aaaaaa!), koleś łapie ją, z powrotem podciąga i lasia znowu wisi.
- W porządku?
- Tak.
:mrgreen:
Otóż ten ponoć niesamowicie nowoczesny statek wygląda jak liniowce starej generacji (później już w formie komputerowej wygląda zupełnie jak Titanic), na pokładzie ma atrapy (?!) łodzi ratunkowych, a w środku jest OHYDNY. Chociaż nie wiem czy w ogóle mogę oceniać jego wnętrze, bo poza finałowymi korytarzami przywodzącymi na myśl piwnice i szpitalne korytarze pokazano a) mostek b) pasaż jakiegoś małego centrum handlowego i c) salę balową, w porównaniu z którą wygrywa pierwsza lepsza wiejska remiza urządzona na potrzeby wesela.
1/10 wyłącznie za walory komediowe.
Zagadka: jesteście w GABINECIE MEDYCZNYM, w otoczeniu leków i opatrunków, a wasza koleżanka jest ranna. Czym opatrujecie jej ranę?
Odpowiedź: Kartą kredytową :lol:
EDIT: Zapomniałem o jeszcze jednej scenie, pełnego napięcia przechodzenia (wisząc na rurze) nad mokrą podłogą i iskrzącym się kablem. Nasza bohaterka nie ma już siły, zaraz spadnie, woła herosa o pomoc! Bohater podskakuje, łapie rurę i rusza na ratunek. Laska krzyczy, już nie może się utrzymać! Puszcza się rury (Aaaaaa!), koleś łapie ją, z powrotem podciąga i lasia znowu wisi.
- W porządku?
- Tak.
:mrgreen:
03-10-2010, 20:13





