Spodziewałem się, że będzie to gniot, ale i tak twórcy potrafili mnie zaskoczyć beznadziejnością tego dziełka. Film co jest zaletą trwa godzinę i dwadzieścia minut. W kilkuminutowym wprowadzeniu dowiadujemy się teoretycznie kim jest tytułowy bohater i skąd jego niezwykłe umiejętności. Wszystko pokazane jest tak nieudolnie, że do końca nie będzie wiadomo o co właściwie chodzi. Później przechodzimy do właściwej fabuły. Scenariusz jest nudny i dziurawy, pełno tutaj tak absurdalnych scen, które trudno nawet usprawiedliwić komiksową konwencją. Scenarzyści chyba mieli większe ambicje dzięki czemu dostajemy nieudolne nawiązania do terroryzmu. Tego typu filmy zazwyczaj przed totalną katastrofą ratują chociaż świetne sceny akcji, ale nie tym razem. Technicznie film przypomina polską telenowele. Strzelanin jest od groma, ale wszystkie nakręcone topornie i po prostu nudne. Zadbano również o kondycję psychiczną widzów. Pomimo, że w filmie padają dziesiątki trupów nie pokazano nawet kropelki krwi. Śmiesznie wygląda jak ktoś dostaje cios siekierą lub został został postrzelony w pierś z bliskiej odległości i nie widać żadnych obrażeń. Wszystko wygląda w tym filmie źle. Nie mam pojęcia jak można było tak spartolić ekranizacje komiksu, już Uwe Boll kręci lepsze filmy, bo chociaż u niego zawsze jest kategoria R :)
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2
17-10-2010, 17:09





