Warlock [1989]
Sąd w 1691 już ma spalić czarnoksiężnika, gdy ten znika, i pojawia się w 1989 roku. Demon, u którego ma dług nakazuje mu zgromadzić Grimoire, zawierający prawdziwe imię Boga. Za tytułowym Warlockiem rusza jego nemesis, amerykański van Helsing - Redferne. Na miejscu znajduje sobie lasię o fajnych one-linerach i cukrzycy.
Bez nadmiaru inwencji, ale ogląda się dobrze i bez zgrzytów. Sands ma świetna mordę do tej roli - niby przystojny, ale jak się uśmiecha, to zastanawiamy się, w której ręce trzyma sztylet. Do tego naprawdę fajne dialogi przyprawione garścią dowcipu i film leci.
Jest kilka wad - Kassandra nie umie się ubierać, efekty już mocno zdziadziały, ale najgorzej wypada lewitacja, za to przyzwoicie - charakteryzacja.
Razem - bardzo dobra rozrywka, choć czasem oczy bolą.
8/10
Sąd w 1691 już ma spalić czarnoksiężnika, gdy ten znika, i pojawia się w 1989 roku. Demon, u którego ma dług nakazuje mu zgromadzić Grimoire, zawierający prawdziwe imię Boga. Za tytułowym Warlockiem rusza jego nemesis, amerykański van Helsing - Redferne. Na miejscu znajduje sobie lasię o fajnych one-linerach i cukrzycy.
Bez nadmiaru inwencji, ale ogląda się dobrze i bez zgrzytów. Sands ma świetna mordę do tej roli - niby przystojny, ale jak się uśmiecha, to zastanawiamy się, w której ręce trzyma sztylet. Do tego naprawdę fajne dialogi przyprawione garścią dowcipu i film leci.
Jest kilka wad - Kassandra nie umie się ubierać, efekty już mocno zdziadziały, ale najgorzej wypada lewitacja, za to przyzwoicie - charakteryzacja.
Razem - bardzo dobra rozrywka, choć czasem oczy bolą.
8/10
Im częściej na mnie kamieniem rzucicie,
sami złożycie stos - - stanę na szczycie.
Grastroskopia - Bortal dobrze wpływa na trawienie gier
sami złożycie stos - - stanę na szczycie.
Grastroskopia - Bortal dobrze wpływa na trawienie gier
19-10-2010, 23:32





