Obejrzyj więc The Player tegoż reżysera :)
The World According to Garp - to mógł być wielki film, a jest tylko dobry. Aktorsko bez zarzutu, technicznie też, ale cała historia i jej przedstawienie są często bardzo telenowelowe, przewidywalne, a i czasem wręcz pretensjonalne (cały wątek polityczny jest jak pięść do nosa), a przy tym niepotrzebnie przedramatyzowane i przez to irytujące. Niemniej warto, choćby dla Williamsa, który zalicza tu jeden ze swoich lepszych występów.
7/10
Marathon Man - Przypomnienie po latach. Aktorsko: arcydzieło. Ogółem: blisko arcydzieła. Narracja i akcja przecudowane, napięcie nie siada ani na minutę, a cała historia nie dość, że zrobiona z werwem, to jeszcze realna do bólu. Na minus strzelanina i cały wątek na odludziu - jakoś psuje ogólne wrażenie.
9/10
The World According to Garp - to mógł być wielki film, a jest tylko dobry. Aktorsko bez zarzutu, technicznie też, ale cała historia i jej przedstawienie są często bardzo telenowelowe, przewidywalne, a i czasem wręcz pretensjonalne (cały wątek polityczny jest jak pięść do nosa), a przy tym niepotrzebnie przedramatyzowane i przez to irytujące. Niemniej warto, choćby dla Williamsa, który zalicza tu jeden ze swoich lepszych występów.
7/10
Marathon Man - Przypomnienie po latach. Aktorsko: arcydzieło. Ogółem: blisko arcydzieła. Narracja i akcja przecudowane, napięcie nie siada ani na minutę, a cała historia nie dość, że zrobiona z werwem, to jeszcze realna do bólu. Na minus strzelanina i cały wątek na odludziu - jakoś psuje ogólne wrażenie.
9/10
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings
02-11-2010, 02:42





