Bzyku napisał(a):Oznacza to, że jeśli przekroczony zostanie "termin doręczenia" - w skrócie dla przesyłek priorytetowych (polecone, paczki etc.) to D+1 , dla ekonomicznych D+3. To z tego tytułu nie dostaniesz odszkodowania.Ok, ale ja nie piszę o odszkodowaniu za zwłokę, tylko o tym że ta zwłoka może trwać wieczność. Rozumiem, że są w założeniu jakieś tam terminy, ale nie są dotrzymywane. A o priorytetach które wędrowały do adresatów miesiącami możesz poczytać w sieci.
Bzyku napisał(a):Innymi słowy priorytet masz dostać następnego dnia od daty nadania (jeśli został nadany przed którąś tam godziną, jakieś daty graniczne są), a ekonomiczną przesyłkę do 3 dni od daty nadania. To tyle teorii (wiadomo jak się ma do praktyki, różnie bywa).Też się spotkałem z tą wersją (chyba na stronie poczty w jakimś regulaminie), problem w tym, że prawo pocztowe mówi co innego. Dla mnie to jest wprowadzanie klienta w błąd. A pomijam już w ogóle fakt, że poczta może przesyłki nie dostarczyć i nadawca zostaje z niczym.
Bzyku napisał(a):Nikt tam nie napisał, że list może iść miesiąc lub rok. Nie wiem skąd idea, że listy mogą sobie leżeć dniami i tygodniami zanim ktoś je łaskawie puści w obieg."Przesyłki ekonomiczne i priorytetowe nie posiadają gwarantowanego terminu doręczenia", a więc PP nie gwarantuje dostarczenia przesyłek w terminie. Innymi słowy może dostarczyć kiedy jej się podoba, jaśniej chyba nie można :)
pozdr
P.H.O.N.I.K.: Positronic Humanoid Optimized for Nocturnal Infiltration and Killing
05-11-2010, 00:56






