Concorde Port Lotniczy '79 (Concorde Airport '79) reż. David Lowell Rich, występują: George Kennedy, Alain Delon, Bibi Anderson. Film katastroficzny, czyli rzecz o tym jak wyglądała żegluga powietrzna sprzed 11.09.2001
Film ogląda się lekko i przyjemnie. Oto amerykańska dziennikarka zostaje wtajemniczona przez jednego z pracowników Harisson Industries, że firma ta handluje bronią nuklearną. Mając materiały obciążające szefa tej firmy, będącego zresztą jej kochankiem, pragnie ujawnić światu ten skandaliczny proceder. Jednak nie to stanowi główny cel filmu. Osią jest bowiem propaganda sukcesu ponadżwiękowego samolotu Concorde. W jego planowym locie nic i nikt nie jest wstanie mu przeszkodzić. Ani pociski samonaprowadzające, ani otwarty luk bagażowy, który w konsekwencji prowadzi do dziury w podłodze, ani awaryjne lądowanie na stoku narciarskim. Niezmordowany leci dalej. A wraz z nim, bynajmniej wcale niezniechęceni, wszyscy jego pasażerowie: sportowcy radzieccy, saksofonista, lekarz z sercem do przeszczepu. Stąd wiele lat później wzięło się zapewne pytanie: Czy leci z nami pilot? Tu leci w postaci przystojnego Alain Delon. Film warto na pewno obejrzeć. Moja ocena 7/10 za wytrwałość w dążeniu do celu. Ja po jednym z takich ataków "zbłąkanej" rakiety, nie wsiadłabym już do samolotu.
Film ogląda się lekko i przyjemnie. Oto amerykańska dziennikarka zostaje wtajemniczona przez jednego z pracowników Harisson Industries, że firma ta handluje bronią nuklearną. Mając materiały obciążające szefa tej firmy, będącego zresztą jej kochankiem, pragnie ujawnić światu ten skandaliczny proceder. Jednak nie to stanowi główny cel filmu. Osią jest bowiem propaganda sukcesu ponadżwiękowego samolotu Concorde. W jego planowym locie nic i nikt nie jest wstanie mu przeszkodzić. Ani pociski samonaprowadzające, ani otwarty luk bagażowy, który w konsekwencji prowadzi do dziury w podłodze, ani awaryjne lądowanie na stoku narciarskim. Niezmordowany leci dalej. A wraz z nim, bynajmniej wcale niezniechęceni, wszyscy jego pasażerowie: sportowcy radzieccy, saksofonista, lekarz z sercem do przeszczepu. Stąd wiele lat później wzięło się zapewne pytanie: Czy leci z nami pilot? Tu leci w postaci przystojnego Alain Delon. Film warto na pewno obejrzeć. Moja ocena 7/10 za wytrwałość w dążeniu do celu. Ja po jednym z takich ataków "zbłąkanej" rakiety, nie wsiadłabym już do samolotu.
18-11-2010, 16:49





