und3r napisał(a):Lol? Jak to, "same w sobie"? Mogę podać masę tytułów filmów, w których motyw psychozy został wykorzystany oraz przedstawiony bardzo dobrze. Wiele wybitnych dzieł jest wręcz opartych na tym motywie; szaleństwo/problemy psychiczne bohatera nie implikują, ani nigdy nie implikowały, "same w sobie" słabości filmu.mimo że wcześniej
Cytat:te motywy są słabe oraz pretensjonalneKtoś tu cierpi na rozpad osobowości czy co?
OK, teraz doczytałam, że
Cytat:Hold on... Chcesz mi powiedzieć, że powinienem napisać: Krytykowałem i dalej to robię, bo te motywy w Black Swan są słabe oraz pretensjonalne, a ponieważ nie dodałem "w Black Swan" (przepraszam, nie wiem o czym wtedy myślałem, widocznie uznałem, że wątek w jakim piszemy może być pewną wskazówką, że odnoszę się do Black Swan) to zrozumiałaś, że uważam motywy w/w za słabe i pretensjonalne w kinematografii w ogóle???Kiedy dzieci weszły na stół, podano obiad.
Kiedy dzieci weszły, na stół podano obiad.
Cytat:Po pierwsze - jakim znowu homoseksualnym pożądaniu? Ten film nie jest o homoseksualnym pożądaniu (zaczynam się zastanawiać, czy ta ścieżka z komentarzem nie byłaby jednak sensowna) - przypominam, że Kunis w scenie łóżkowej była niczym innym jak właśnie personifikacją tych cech Portman, których ta potrzebowała do transformacji w Czarnego Łabędzia.Jest homoseksualna fantazja? Jest. A to, jaki ma wymiar, to już zupełnie inna sprawa, tu już można dyskutować nad tym, gdzie kończy się pożądanie (twoje zdanie zupełnie mnie nie przekonuje). I: czemu Lily? Czemu nie Czarnoksiężnik? Narcyzm artystki? Chyba Anais Nin pisała, że kobieca homoseksualność to najbardziej wyrafinowana forma narcyzmu ;) Oczywiście ja mogę sobie takie podejście uznać za błędne i niesprawiedliwe, ale nie zmienia to faktu, że taki trop interpretacyjny istnieje. Tę miłość artysty do samego siebie podsunął zresztą w swojej recenzji Tadzio. Tak czy inaczej - nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Dwa, nie trzeba być lesbijką, aby być kobietą i uprawiać seks z kobietami. Serio! Może chodzi o niewiarygodny żywioł, jakim jest seksualność?
Oczywiście u Aronofsky'ego to jest wszystko bardzo toporne, ale na płaszczyźnie fabularnej - nic się nie wyklucza.
Cytat:Zabiegi fabularne nie mają wpływu na łopatologię filmu???Trochę mają, trochę nie. Porozmawiaj z ziomami od Tarkowskiego i von Triera :)
DON'T BLINK AND TURN LEFT.
27-12-2010, 22:11





