Dla mnie 3D w TRONie jest dokładnie na tym samym poziomie co w Avatarze (najwyraźniej macie jakieś przesadzone wspomnienia z seansu tamtego filmu), z tym że tutaj więcej było ujęć/kadrów zaplanowanych dla jak najlepszego oddania przestrzenności.
Wawrzyniec_85 napisał(a):A jeżeli mam być szczery to w ogóle podczas seansu zapomniałem, że to jest film w 3D.Brak nazwiska "Cameron" w czołówce robi swoje, co? :P
29-12-2010, 15:52





