Zaliczyłem właśnie double feature Batman Begins/The Dark Knight i naszło mnie na przemyślenia odnośnie trzeciego filmu. Co bym najchętniej zobaczył?
1) Powrót do konwencji i klimatu Batman Begins. Trochę za dużo tego pseudorealizmu w Beginsie, ale to fajny romans bardziej tradycyjnego kina akcji z komiksem. I przy tym zostańmy, bez TDK-owego zapuszczania się w obszary, których nie można w pełni eksplorować pod szyldem PG-13.
2) Powrót do prostego, klarownego scenariusza. Nie prostackiego, ale prostego jak w Beginsie. Fabuła TDK to CHAOS, załamujące się pod własnym ciężarem nagromadzenie pomysłów i wątków, z których wiele zostało ledwie liźniętych, a następnie porzuconych na rzecz kolejnych i kolejnych! Nie, tego nie chcę.
3) Chcę jaskini i przywoływania nietoperzy nadajnikiem z buta.
To takie drobne pragnienia fana :P
1) Powrót do konwencji i klimatu Batman Begins. Trochę za dużo tego pseudorealizmu w Beginsie, ale to fajny romans bardziej tradycyjnego kina akcji z komiksem. I przy tym zostańmy, bez TDK-owego zapuszczania się w obszary, których nie można w pełni eksplorować pod szyldem PG-13.
2) Powrót do prostego, klarownego scenariusza. Nie prostackiego, ale prostego jak w Beginsie. Fabuła TDK to CHAOS, załamujące się pod własnym ciężarem nagromadzenie pomysłów i wątków, z których wiele zostało ledwie liźniętych, a następnie porzuconych na rzecz kolejnych i kolejnych! Nie, tego nie chcę.
3) Chcę jaskini i przywoływania nietoperzy nadajnikiem z buta.
To takie drobne pragnienia fana :P
05-01-2011, 23:32





