ale nie komentowało się tego, że to Jackson, ale że zdecydowano się zrobić wielkobudżetową ekranizację kultowej powieści, którą sam Tolkien uważał za niemożliwą do przełożenia na taśmę filmową.
poza tym dla mnie Jackson przed LOTRem był odpowiedzialny za 2 świetne i oryginalne filmy - Martwicę mózgu i Niebiańskie istoty (obejrzane niegdyś na zjeździe KMF). PJ bardzo szybko zjednał sobie fanów Tolkiena, w tym mnie, swoją otwartością i autentyczną fascynacją Śródziemiem. realizację LOTRa obserwowałem od 1998 roku (jeszcze przed rozpoczęciem samych zdjęć) i jedyne co mogę powiedzieć, gdy słyszę że wytwórnia zatrudni innego reżysera do Hobbita, to chuj im w dupe - Hobbit w innych rękach się nie uda, będzie jak nieporadny remake filmu jakby nie było, ale już klasycznego.
poza tym dla mnie Jackson przed LOTRem był odpowiedzialny za 2 świetne i oryginalne filmy - Martwicę mózgu i Niebiańskie istoty (obejrzane niegdyś na zjeździe KMF). PJ bardzo szybko zjednał sobie fanów Tolkiena, w tym mnie, swoją otwartością i autentyczną fascynacją Śródziemiem. realizację LOTRa obserwowałem od 1998 roku (jeszcze przed rozpoczęciem samych zdjęć) i jedyne co mogę powiedzieć, gdy słyszę że wytwórnia zatrudni innego reżysera do Hobbita, to chuj im w dupe - Hobbit w innych rękach się nie uda, będzie jak nieporadny remake filmu jakby nie było, ale już klasycznego.
24-11-2006, 09:30





