Sauna (tytuł oryg. Filth) reż. Antti-Jussi Annila, czyli dawno, dawno temu w pewnej bezimiennej wsi
Bardzo przyjemne widowisko dla oka i ucha, a także dla wnętrza. Rzecz dzieje się w 1595 r. Dwaj bracia Knut (żołnierz) i Erik (kartograf) spotykają się ze stroną rosyjską, aby wytyczyć granicę szwedzko -rosyjską (terytorium dzisiejszej Finlandii). Gdy tak przemierzają bezkresne i nieznane jeszcze nikomu tereny, trafiają na bagna, gdzie znajduje się tajemnicza osada. A w tej tajemniczej osadzie znajduje się równie tajemnicza sauna.
Film z wdziękiem oddaje niesamowitość, mroczność. Chłód i narastającą grozę. Naturalne plenery i wnętrza (nie żadne tam atelier czy nie daj Boże skansen) oraz dbałość o szczegóły, czynią ten film naprawdę udanym i arcy ciekawym (wykorzystanie historii, wierzeń ludowych, scenerii). Moja ocena 8/10
Bardzo przyjemne widowisko dla oka i ucha, a także dla wnętrza. Rzecz dzieje się w 1595 r. Dwaj bracia Knut (żołnierz) i Erik (kartograf) spotykają się ze stroną rosyjską, aby wytyczyć granicę szwedzko -rosyjską (terytorium dzisiejszej Finlandii). Gdy tak przemierzają bezkresne i nieznane jeszcze nikomu tereny, trafiają na bagna, gdzie znajduje się tajemnicza osada. A w tej tajemniczej osadzie znajduje się równie tajemnicza sauna.
Film z wdziękiem oddaje niesamowitość, mroczność. Chłód i narastającą grozę. Naturalne plenery i wnętrza (nie żadne tam atelier czy nie daj Boże skansen) oraz dbałość o szczegóły, czynią ten film naprawdę udanym i arcy ciekawym (wykorzystanie historii, wierzeń ludowych, scenerii). Moja ocena 8/10
10-01-2011, 00:26





