Listy do Julii (tytuł oryg. Letters to Juliet) reż. Gary Winick czyli historia miłosna na niepogodę ducha i tę zza oknem
Czy filmowe historie o miłości muszą być, albo bardzo słodziutkie, albo niesamowicie dramatyczne? Dlaczego nie może być to historia prawdziwa, realna? Taka o której można powiedzieć, że ależ tak, tak, tak było, tak mogło być. Dlaczego muszą się one prawie zawsze ocierać o kicz? Ach ta nieznośna przewidywalność! Ach ten schematyzm! Zgdnie z zamierzeniem twórców narzeczonego głównej bohaterki musimy trochę "znielubić". Jest więc irytujący i drażliwy. A Anglika z kolei jakimś dziwnym trafem obdarzamy sympatią. Wszystko jest takie piękne, takie, urocze, takie tkliwe. Takie nieprawdziwe. Czuję rozczarowanie, ponieważ początek filmu zapowiadał się zgoła znakomicie: oto dziennikarka znajduje list napisany 50 lat temu. Kto napisał i w jakim celu -pytania te obudziły we mnie chęć poznania jakże zapewne intrygującej historii. A tu klops. Serce raduje tylko fakt, że jest tu boski Franco Nero i boska Vanessa Redgrave.
Moja ocena 6/10 (gdy pada deszcz ze śniegiem i wieje wiatr)
Czy filmowe historie o miłości muszą być, albo bardzo słodziutkie, albo niesamowicie dramatyczne? Dlaczego nie może być to historia prawdziwa, realna? Taka o której można powiedzieć, że ależ tak, tak, tak było, tak mogło być. Dlaczego muszą się one prawie zawsze ocierać o kicz? Ach ta nieznośna przewidywalność! Ach ten schematyzm! Zgdnie z zamierzeniem twórców narzeczonego głównej bohaterki musimy trochę "znielubić". Jest więc irytujący i drażliwy. A Anglika z kolei jakimś dziwnym trafem obdarzamy sympatią. Wszystko jest takie piękne, takie, urocze, takie tkliwe. Takie nieprawdziwe. Czuję rozczarowanie, ponieważ początek filmu zapowiadał się zgoła znakomicie: oto dziennikarka znajduje list napisany 50 lat temu. Kto napisał i w jakim celu -pytania te obudziły we mnie chęć poznania jakże zapewne intrygującej historii. A tu klops. Serce raduje tylko fakt, że jest tu boski Franco Nero i boska Vanessa Redgrave.
Moja ocena 6/10 (gdy pada deszcz ze śniegiem i wieje wiatr)
22-01-2011, 18:30





