Dałem dupy, wiem :P Ale chodziło mi o sam fakt latania na lotni o solidnej konstrukcji (chociaż fakt że jest ze skóry to już przegięcie), z wyłączeniem jej pochodzenia. Sposób w jaki Keaton rozkłada te skrzydła to już czyste sci-fi.
theultimateqpa napisał(a):z dachu nie skoczyłbym ani na lotni Keatona, ani ze skrzydłami Bale'a<ok>
23-01-2011, 15:56





