desjudi napisał(a):"Episodes" łykam bez większego bólu 8)Bez większego bólu?
Bez jaj. Serial jest prześmieszny, obejrzałam trzy odcinki i nie mogę doczekać się kolejnych. Fajnie funkcjonuje na różnych poziomach: raz, bo jest o pisaniu serialu, dwa, że jest o poczuciu humoru jako takim. Dialogi są fantastyczne - patrz cudownie śmieciomowa w amerykańskim studio.
Nawiasem mówiąc, równocześnie z Episodes na Showtime debiutował remake brytyjskiego Shameless :)
Crov napisał(a):To właśnie jego relacje z brytyjskimi twórcami są najzabawniejszą częścią serialu - reszta trochę nudzi i trąci sztampąKolega scenarzysta twierdzi, że nigdy nie widział równie trafnego obrazu pracy z producentami telewizyjnymi :cool:
DON'T BLINK AND TURN LEFT.
29-01-2011, 05:43





