Mam podobnie z tym, że przebrnąłem przez pierwsze 4-5 sezonów i sporo pojedynczych odcinków z pozostałych. Przyznać trzeba, że ma ten serial swoje momenty, ale większość odcinków jest totalnie przeciętna i nieśmieszna. Wolę zdecydowanie Family Guya, który mimo, że ostatnio może nie błyszczy, to nie ma odcinka w którym nie znalazłaby się scena, po której ze śmiechu zbierałbym szczenę z podłogi.
Już nawet humor prezentowany w Futuramie mi bardziej odpowiada, chociaż to też nie do końca moje klimaty.
Już nawet humor prezentowany w Futuramie mi bardziej odpowiada, chociaż to też nie do końca moje klimaty.
30-01-2011, 19:09





