"Kpiarski dokument Poelvoorde, Belvaux i Bonzela operuje konwencjami i schematami budującymi złudzenie, że to, co widzimy na ekranie, jest kontemplacją autentycznych zdarzeń, miejsc i postaci."
Ja bym powiedział na odwrót. Absurd oglądania ekipy filmowej, która chodzi sobie za seryjnym mordercą i wszystko rejestruje wręcz potęgował u mnie wrażenie fikcji. Dodać należy jeszcze kompletną bezkarność Bena, który mordował na ulicy kiedy tylko naszła go ochota. Jakby był postacią z GTA, a nie prawdziwym człowiekiem.
"Film Belgów zaciera niejako bezpieczna granicę między widzem a przedstawianym widowiskiem strasząc obserwatora reportażu, szokując go już samym tytułem - TO SIĘ ZDARZYŁO W TWOIM SĄSIEDZTWIE"
W teorii doniesienia o morderstwach w serwisach informacyjnych powinny mnie jeszcze bardziej szokować, a tak nie jest. Tak więc jedno zdanie w podtytule nie ma jak zmienić mojego nastawienia.
"Dodatkowo zabija konkurencyjną ekipę filmową, która podąża za innym mordercą."
To już wyglądało jak czysta komedia.
""Człowiek pogryzł psa" przeczy więc popularnym obrazom morderców czyli wyrafinowanych sadystów-estetów pochodzących z klasy drobnomieszczańskiej, zabijających jeśli nie przypadkowo, to misyjnie. "
Ale czy to jedyny tytuł który przedstawia w innym świetle seryjnych morderców? Już w Kalifornii pokazano mordercę jako zwykłego kmiota, który zabija na takiej samej zasadzie jak Ben, a film był o wiele lepszy. Jak bym poszukał to pewnie inne przykłady też bym znalazł.
Coś czuję, że przyda się wydzielenie tematu.
Ja bym powiedział na odwrót. Absurd oglądania ekipy filmowej, która chodzi sobie za seryjnym mordercą i wszystko rejestruje wręcz potęgował u mnie wrażenie fikcji. Dodać należy jeszcze kompletną bezkarność Bena, który mordował na ulicy kiedy tylko naszła go ochota. Jakby był postacią z GTA, a nie prawdziwym człowiekiem.
"Film Belgów zaciera niejako bezpieczna granicę między widzem a przedstawianym widowiskiem strasząc obserwatora reportażu, szokując go już samym tytułem - TO SIĘ ZDARZYŁO W TWOIM SĄSIEDZTWIE"
W teorii doniesienia o morderstwach w serwisach informacyjnych powinny mnie jeszcze bardziej szokować, a tak nie jest. Tak więc jedno zdanie w podtytule nie ma jak zmienić mojego nastawienia.
"Dodatkowo zabija konkurencyjną ekipę filmową, która podąża za innym mordercą."
To już wyglądało jak czysta komedia.
""Człowiek pogryzł psa" przeczy więc popularnym obrazom morderców czyli wyrafinowanych sadystów-estetów pochodzących z klasy drobnomieszczańskiej, zabijających jeśli nie przypadkowo, to misyjnie. "
Ale czy to jedyny tytuł który przedstawia w innym świetle seryjnych morderców? Już w Kalifornii pokazano mordercę jako zwykłego kmiota, który zabija na takiej samej zasadzie jak Ben, a film był o wiele lepszy. Jak bym poszukał to pewnie inne przykłady też bym znalazł.
Coś czuję, że przyda się wydzielenie tematu.
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2
10-02-2011, 16:41





