"Zhao Shi Gu Er" aka "Sacrifice"
Historia oparta na jednej z założycielskich mitów Chin. Mamy dwa rywalizujące ze sobą klany. W skutek intrygi udaje się jednemu klanowi doszczętnie wybić ten drugi. Przy czym cudem z wielkiej masakry poczciwemu lekarzowi udaje się uratować niemowlę, ostatniego członka rodu. Lekarz postanawia wychować chłopaka, knując przy tym plan zemsty, gdyż w skutek tej masakry zginęła jego żona i jego też dopiero co narodzony syn. Dlatego też przyjmę posadę lekarza na dworze wrogiego klanu, aby tam dziecko mogło spokojnie się wychowywać, a kiedy przyjdzie odpowiednia chwila poznać prawdę i zemścić się na oprawcach swego rodu.
W sumie to jestem średnio zadowolony z tego filmu :???: Historia zdaje się być ciekawa, ale trudno tez nazwać ten obraz, klasycznym filmem zemsty. Nie oczekiwałem też, że będzie to drugi "Hero", ale zawiedziony też jestem wszystkim scenami walk, których nie ma tak dużo. Brakuje im jakiejś finezji i piękna, jak chociażby w wymienionym "Hero", do tego o jakimś wielkim rozmachu też trudno mówić. Zawodzi też trochę końcówka filmu.
Pozytywnie mogę się wyrazić o aktorstwie, jak i o scenografii, kostiumach i w sumie nie jest też ten film jakoś źle nakręcony, ale oczekiwałem czegoś więcej. Można oglądnąć, ale też nic się nie stanie jak się nie obejrzy.
5/10
Historia oparta na jednej z założycielskich mitów Chin. Mamy dwa rywalizujące ze sobą klany. W skutek intrygi udaje się jednemu klanowi doszczętnie wybić ten drugi. Przy czym cudem z wielkiej masakry poczciwemu lekarzowi udaje się uratować niemowlę, ostatniego członka rodu. Lekarz postanawia wychować chłopaka, knując przy tym plan zemsty, gdyż w skutek tej masakry zginęła jego żona i jego też dopiero co narodzony syn. Dlatego też przyjmę posadę lekarza na dworze wrogiego klanu, aby tam dziecko mogło spokojnie się wychowywać, a kiedy przyjdzie odpowiednia chwila poznać prawdę i zemścić się na oprawcach swego rodu.
W sumie to jestem średnio zadowolony z tego filmu :???: Historia zdaje się być ciekawa, ale trudno tez nazwać ten obraz, klasycznym filmem zemsty. Nie oczekiwałem też, że będzie to drugi "Hero", ale zawiedziony też jestem wszystkim scenami walk, których nie ma tak dużo. Brakuje im jakiejś finezji i piękna, jak chociażby w wymienionym "Hero", do tego o jakimś wielkim rozmachu też trudno mówić. Zawodzi też trochę końcówka filmu.
Pozytywnie mogę się wyrazić o aktorstwie, jak i o scenografii, kostiumach i w sumie nie jest też ten film jakoś źle nakręcony, ale oczekiwałem czegoś więcej. Można oglądnąć, ale też nic się nie stanie jak się nie obejrzy.
5/10
15-02-2011, 04:08





