skoro twórca-autor nazywa jakoś swoje dzieło, to raczej powinieneś je przetłumaczyć zgodnie ze zdrowym rozsądkiem, będąc jak najbardziej wierny oryginałowi i zasadom stylistyczno-ortograficznym, czyż nie? Popisywanie się marketingowym zmysłem jest naruszeniem licentia poetica.
Brudny/Grzeszny (itd) Taniec - TAK
Wieczne Promienie Słoneczne Nieskalanego Umysłu - dlaczego NIE? Bo niby nie ma sensu?
Brzeszczot przemytnik - nie wiem, czy aż tak dosłowne tłumaczenie jest właściwe. Bardziej tu chodzi o kogoś kto "biegnie po krawędzi" (może spadnie, może nie). Nie jestem tłumaczem, nie wiem, na pewno się jednak da oddać to, o co chodziło Dickowi i Scottowi.
Brudny/Grzeszny (itd) Taniec - TAK
Wieczne Promienie Słoneczne Nieskalanego Umysłu - dlaczego NIE? Bo niby nie ma sensu?
Brzeszczot przemytnik - nie wiem, czy aż tak dosłowne tłumaczenie jest właściwe. Bardziej tu chodzi o kogoś kto "biegnie po krawędzi" (może spadnie, może nie). Nie jestem tłumaczem, nie wiem, na pewno się jednak da oddać to, o co chodziło Dickowi i Scottowi.
23-02-2011, 20:44





