simek napisał(a):nie wspominając już o tym, że jeśli fabuła byłaby ok to możnaby zupełnie machnąć na to ręką.
Oczywiście, ale z drugiej strony to porażka z gatunku tych dziwnych. Film opierający się na efektach (przez większość czasu - śmiem stwierdzić - wybitnych), korzystający z technologii roku 2010, a oni przepuszczają CGI-Bridgesa wyglądającego gorzej niż postaci z pierwszego pełnometrażowego Final Fantasy. Przeca Picarda do drugich X-menów odmłodzono elegancko, a to było milion lat temu.
15-03-2011, 18:40






