Podpisuję się pod słowami, że ten film to zmarnowany potencjał. Daft Punk pozamiatał. Wg mnie brak nominacji w kategorii Best Score przy jednoczesnej nominacji ścieżki dźwiękowej z The Social Network to jakieś szyte grubymi nićmi nieporozumienie. Wstęp, scena w barze, walki na dyski, końcówka - ich muzyka to kolejny wymiar czego nie można powiedzieć o samym 3D. Oglądałem film w IMAXie w Katowicach i trzeci wymiar jakoś niespecjalnie robił wrażenie. Wykreowany świat, kostiumy, design pojazdów i polotów świetny, efekty też bardzo dobre ale nie czułem się w środku widowiska. W każdym bądź razie na plus wychodzi ograniczenie wyrzucanych z ekranu wszelkiej maści przedmiotów, co prawie zawsze zwiastuje tandetę. James Cammeron do tej pory pozostaje niedościgniętym wzorem. Mam nadzieję, że kolejne nowatorskie 3D zobaczymy w planowanej przez Nolana biografii H. Hughesa.
Fabuła taka sobie, o dialogach nie wspominając, aktorzy widać, że ten nie dali z siebie wszystkiego (fajne postacie Castora i Quorry i cameo C. Murphyego) bo czuli pismo nosem. Generalnie zawiódł reżyser i scenarzysta, gdyż z filmu można było moim zdaniem wycisnąć dużo więcej. Niemniej jednak, nie żałuję wydanych na IMAX 3D pieniędzy, bo widowisko było całkiem niezłe, czego nie można powiedzieć o samym filmie.
Fabuła taka sobie, o dialogach nie wspominając, aktorzy widać, że ten nie dali z siebie wszystkiego (fajne postacie Castora i Quorry i cameo C. Murphyego) bo czuli pismo nosem. Generalnie zawiódł reżyser i scenarzysta, gdyż z filmu można było moim zdaniem wycisnąć dużo więcej. Niemniej jednak, nie żałuję wydanych na IMAX 3D pieniędzy, bo widowisko było całkiem niezłe, czego nie można powiedzieć o samym filmie.
23-03-2011, 12:25






