Sana napisał(a):A potem kamera pokazuje zdegustowana mine McConaughey'a. Cos fantastycznego :lol:
A właśnie. Pomijając kapitalne wstawki Grosmana, oraz wyrąbanego w kosmos Downey'a, to pierwszy film od nie wiem jak dawna, w którym McConaughey nie jest wkurwiający.
13-04-2011, 21:22






