Mili, co jest złego w krótkich wpisach? O jakości tekstu nie świadczy jego długość, ale treść. Podważyłem zasadność całego zakończenia "Titanica" jednym zdaniem. Co tam miałem jeszcze dopisać? Blog w moim odczuciu jest takim internetowym dzienniko-pamiętnikiem. Jest w nim miejsce na dłuższe refleksje, ale też i na krótkie zrywy. Poza tym, jeśli paru ludziom się jednak taka forma spodobała, czemu ją porzucać? Szczególnie kiedy pojawiają się cały czas także dłuższe artykuły. Trzeba się trzymać przede wszystkim zasady, że każdy znajdzie coś dla siebie.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
-- Laozi
21-04-2011, 16:15





