Mnie właśnie się wydaje, że większość osób się nudziła ale tak naprawdę by nie narażać się na śmieszność mało kto ma odwagę się do tego przyznać. ;) Przecież pierwsza część filmu to flaki z olejem. Najpierw oglądamy jak nasz robot ugania się za śmieciami potem oglądamy jak ugania się za zimną Evą. Dopiero druga część filmu zawiera w sobie jakieś większe emocje. Choć tutaj znowu W-E tak naprawdę ugania się a to za Evą a to za roślinką.
A co miałam na myśli pisząc o wyższości W-E nad TF? Przecież pisałam o tym wyżej. TFy mogą pochwalić się tylko formą (sztuka dla sztuki), a W-E oprócz formy dorównującej lub nawet przewyższającej TFy zawiera też treść. To tym samym czyni go z punktu artystycznego bardziej dziełem przemyślanym - ma nie tylko bawić czy zachwycać formą, ale w ciekawej formie ma przemycać ukryte w sobie treści. Jednak jak ta treść jest odbierana zależy od narracji. A mnie nudnawa narracja W-E nie przypadła po prostu do gustu.
Mój drogi. Masz prawo nie wiedzieć, bo jesteś tutaj nowy. Wiedz jednak, że moje wypowiedzi tutaj zawsze są szeroko interpretowane i analizowane. A jeden z użytkowników pisał o nich pracę magisterską w załącznikach. ;)
A co miałam na myśli pisząc o wyższości W-E nad TF? Przecież pisałam o tym wyżej. TFy mogą pochwalić się tylko formą (sztuka dla sztuki), a W-E oprócz formy dorównującej lub nawet przewyższającej TFy zawiera też treść. To tym samym czyni go z punktu artystycznego bardziej dziełem przemyślanym - ma nie tylko bawić czy zachwycać formą, ale w ciekawej formie ma przemycać ukryte w sobie treści. Jednak jak ta treść jest odbierana zależy od narracji. A mnie nudnawa narracja W-E nie przypadła po prostu do gustu.
forn napisał(a):co Monika miała na myśli? Kapitan Sowa na tropie. Nie macie chyba o czym gadać..
Mój drogi. Masz prawo nie wiedzieć, bo jesteś tutaj nowy. Wiedz jednak, że moje wypowiedzi tutaj zawsze są szeroko interpretowane i analizowane. A jeden z użytkowników pisał o nich pracę magisterską w załącznikach. ;)
23-04-2011, 10:30





