Zamieszanie wokół "Thora" to jakaś komedia. To, że film opowiada historię, wedle której bogowie nordyccy są po prostu kosmitami, przybywającymi na naszą planetę przez tunel czasoprzestrzenny, nikogo nie obchodzi. To, że ci "bogowie" mieszkają w kosmicznej fortecy, w której trzymają wielkiego pancernego robota strzelającego laserami z oczu, nikogo nie obchodzi.
ALE CZARNY HEIMDALL? To zupełnie to samo, jakby biały grał Nelsona Mandelę! Nadeszły mroczne czasy, gdy nawet od adaptacji komiksu Marvela nie można oczekiwać wiarygodności...
Nie wierzę, że ktokolwiek obejrzał "Thora" i naprawdę pomyślał "kurde, czarny Heimdall totalnie psuje film". Ot, temat-furtka, żeby móc sobie pogadać o złej Unii nawet w dziale filmowym.
Co do Mandeli... biorąc pod uwagę, jak "swobodne" bywają filmowe biografie, naprawdę nie uważam, by ewentualna zmiana koloru skóry miała być jakimś rekordem w tej kwestii... Mam więc wrażenie, że z niektórych postów wynika, iż przekręcać generalnie można - tylko nie w kwestii białego koloru skóry, bo wtedy to jest wstrętna "polityczna poprawność" i upadek cywilizacji.
Ciekawe, czy na forum był temat np. o filmie "Książę Persji" (z zeszłego roku), który dzieje się, coż, w Persji (dzisiejszy Irak), a główne role grają aktorzy biali jak porcelana (poza postacią negatywną - ją gra aktor z Indii). To wcale nie był dowód na żaden trend, na wciskanie "poprawności". O takiej oczywistości jak to, że Jezus zawsze jest biały i nikogo to nie oburza, nie wspomnę. To przecież zupełnie racjonalne, rzetelne decyzje. Tylko czarna postać w komiksowym filmie jest nagle motywowana politycznie.
ALE CZARNY HEIMDALL? To zupełnie to samo, jakby biały grał Nelsona Mandelę! Nadeszły mroczne czasy, gdy nawet od adaptacji komiksu Marvela nie można oczekiwać wiarygodności...
Nie wierzę, że ktokolwiek obejrzał "Thora" i naprawdę pomyślał "kurde, czarny Heimdall totalnie psuje film". Ot, temat-furtka, żeby móc sobie pogadać o złej Unii nawet w dziale filmowym.
Co do Mandeli... biorąc pod uwagę, jak "swobodne" bywają filmowe biografie, naprawdę nie uważam, by ewentualna zmiana koloru skóry miała być jakimś rekordem w tej kwestii... Mam więc wrażenie, że z niektórych postów wynika, iż przekręcać generalnie można - tylko nie w kwestii białego koloru skóry, bo wtedy to jest wstrętna "polityczna poprawność" i upadek cywilizacji.
Ciekawe, czy na forum był temat np. o filmie "Książę Persji" (z zeszłego roku), który dzieje się, coż, w Persji (dzisiejszy Irak), a główne role grają aktorzy biali jak porcelana (poza postacią negatywną - ją gra aktor z Indii). To wcale nie był dowód na żaden trend, na wciskanie "poprawności". O takiej oczywistości jak to, że Jezus zawsze jest biały i nikogo to nie oburza, nie wspomnę. To przecież zupełnie racjonalne, rzetelne decyzje. Tylko czarna postać w komiksowym filmie jest nagle motywowana politycznie.
04-05-2011, 16:06





