Mushishi (2005, 26 odcinków) - bomba! Ginko to jedna z najbardziej niezwykłych postaci w anime, naznaczony przeszłością, z której sam nie zdaje sobie sprawy (trochę to smutne). Problematyka tej opowieści dotyczy bardzo wielu zagadnień związanych z teoretycznie banalnymi rzeczami, które okazują się jednak głębokie (np. co determinuje emocje na linii rodzic - dziecko? Jaka jest ich definicja?). Serial z syndromem kolejnego odcinka, co akurat bardzo lubię (świadczy to o sile tego zestawu historii). Oprawa to cudo. Grafika i animacja przepiękne (ach, te tła!), muzyka zaś wyciszona, ale śliczna i z gracją. Co mi się podobało, to fakt, że mimo wielu okazji, anime nie popadało w tani melodramatyzm - wówczas raczej skłaniało do refleksji. Polecam gorąco wszystkim tym, którzy lubią odpocząć od rozwałki, fanserwisu i rozlewu krwi. 9/10
18-05-2011, 01:28 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-06-2011, 19:44 przez Anielski_Pyl.)





