Są jakieś problemy z wydzieleniem tematu z wątku o trailerach więc zakładam temat żeby przenieść dyskusję w jedno miejsce.
Wyjaśniać za wiele nie trzeba - David Fincher nakręcił adaptację pierwszej części trylogii Millennium Stiega Larssona, która to doczekała się już ekranizacji (stosowny temat tutaj) z kultową już chyba rolą Noomi Rapace jako Lisbeth Salander.
Po Fincherze oczekuję jednego - że wyciśnie z tej fabuły, wszystko, co tylko się da. Oryginał był bardzo dobrym, nieźle (i rewelacyjnie: Rapace) zagranym thrillerem, który bardziej niż na zaskakiwanie widza (łatwymi do przewidzenia skądinąd) twistami stawiał na klimat, napięcie i bohaterów. Z tymi 3 elementami Fincher radzi sobie doskonale, więc oczekiwanie filmu lepszego od szwedzkiego filmu nie jest chyba żadną przesadą.
Z trailera bez problemu można poznać większość scen z poprzedniej ekranizacji, ale niech nie będzie to zmyłką, że mamy do czynienia wyłącznie z prostym remake'iem. Mam nadzieję, że podpis Finchera będzie tu bardzo wyraźny.
Pierwszy plakat:
Wyjaśniać za wiele nie trzeba - David Fincher nakręcił adaptację pierwszej części trylogii Millennium Stiega Larssona, która to doczekała się już ekranizacji (stosowny temat tutaj) z kultową już chyba rolą Noomi Rapace jako Lisbeth Salander.
Po Fincherze oczekuję jednego - że wyciśnie z tej fabuły, wszystko, co tylko się da. Oryginał był bardzo dobrym, nieźle (i rewelacyjnie: Rapace) zagranym thrillerem, który bardziej niż na zaskakiwanie widza (łatwymi do przewidzenia skądinąd) twistami stawiał na klimat, napięcie i bohaterów. Z tymi 3 elementami Fincher radzi sobie doskonale, więc oczekiwanie filmu lepszego od szwedzkiego filmu nie jest chyba żadną przesadą.
Z trailera bez problemu można poznać większość scen z poprzedniej ekranizacji, ale niech nie będzie to zmyłką, że mamy do czynienia wyłącznie z prostym remake'iem. Mam nadzieję, że podpis Finchera będzie tu bardzo wyraźny.
Pierwszy plakat:
01-06-2011, 17:39 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 16-01-2016, 17:44 przez Mierzwiak.)





