Pierwsza część bardzo sympatyczna - mnóstwo schematów i przewidywalności, ale podanych w sympatyczny, autentycznie zabawny sposób. Plus w miarę fajni, nie irytujący bohaterowie. No i akcja/humor, akcja/humor, akcja/humor. Bardzo fajnie się bawiłem.
8 / 10
Część druga mnie rozczarowała. Niby wszystkiego jest odpowiednio więcej, ale więcej jest też zbędnego pierdolenia. Serio. Jakieś 30 minut seansu zabiera tu rozkmina o równowadze, są jakieś przepowiednie i inne debilizmy i to wszystko wałkowane po 5 razy w ciągu 90 minut. No i do tego 150 flashbacków. Bleh. W dodatku bohaterowie (a właściwie główny bohater) staje się nagle irytujący i o dziwo chwilami zachowuje się tak, jakby cały trening z pierwszej części poszedł na marne, bo co chwila ktoś go musi ratować. Żenada. Humor też siada i ma tylko parę przebłysków. Rządzi natomiast akcja znów, choć i ta jest momentami niepotrzebnie przegięta i przedłużona. Gwoździem do trumny jest polski dubbing - jakoś bardziej mi tu przeszkadzał, niż w jedynce, może dlatego, że sporo oryginalnych tekstów (które można usłyszeć w trailerze) zarżnięto jakimiś zupełnie niepasującymi do sytuacji cool gadkami pod dzieciaczki. Niby to w jedynce też było, a tu już Panda co chwila pieprzy trzy po trzy bez ładu i składu. W dodatku sporo fajnych onelinerów z trailera zamieniono na gorsze ("moje nemesis" zamieniło się w "mojego wroga" co już nie brzmi tak fajnie), a części scen w ogóle nie ma. Generalnie źle nie jest, ale w porównaniu z jedynką nie ma już ani tej zabawy, ani polotu.
ale niech będzie 7 / 10
8 / 10
Część druga mnie rozczarowała. Niby wszystkiego jest odpowiednio więcej, ale więcej jest też zbędnego pierdolenia. Serio. Jakieś 30 minut seansu zabiera tu rozkmina o równowadze, są jakieś przepowiednie i inne debilizmy i to wszystko wałkowane po 5 razy w ciągu 90 minut. No i do tego 150 flashbacków. Bleh. W dodatku bohaterowie (a właściwie główny bohater) staje się nagle irytujący i o dziwo chwilami zachowuje się tak, jakby cały trening z pierwszej części poszedł na marne, bo co chwila ktoś go musi ratować. Żenada. Humor też siada i ma tylko parę przebłysków. Rządzi natomiast akcja znów, choć i ta jest momentami niepotrzebnie przegięta i przedłużona. Gwoździem do trumny jest polski dubbing - jakoś bardziej mi tu przeszkadzał, niż w jedynce, może dlatego, że sporo oryginalnych tekstów (które można usłyszeć w trailerze) zarżnięto jakimiś zupełnie niepasującymi do sytuacji cool gadkami pod dzieciaczki. Niby to w jedynce też było, a tu już Panda co chwila pieprzy trzy po trzy bez ładu i składu. W dodatku sporo fajnych onelinerów z trailera zamieniono na gorsze ("moje nemesis" zamieniło się w "mojego wroga" co już nie brzmi tak fajnie), a części scen w ogóle nie ma. Generalnie źle nie jest, ale w porównaniu z jedynką nie ma już ani tej zabawy, ani polotu.
ale niech będzie 7 / 10
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings
03-06-2011, 19:30





