(05-06-2011, 22:36)Anielski_Pyl napisał(a): Hehe, można się z lekka podkur..., czytając takie komentarze. 2 lata temu można było sobie zadawać takie pytanie, ale od 1,5 roku już wiemy, że książkowy "Hobbit" będzie swoistym szkieletem, zaczynając I i kończąc II film. Wokół tej osi zaś otrzymamy m.in. kwestię działalności Gandalfa w Dol Guldur, obrady Białej Rady, czy (jak wnioskuję z aktorów zaangażowanych do danych postaci) historię wielkiej wojny między krasnoludami a orkami o zniesławienie dziadka Thorina.
Fascynujące. Przykro mi, ale ja nigdy nie byłem wielkim fanem Tolkiena, jak i też filmowego "Władcy Pierścieni". I z twórczości Tolkiena, akurat "Hobbita" mi się najłatwiej i najprzyjemniej czytało. Więc myśląc o filmie o "Hobbicie" liczyłem na przyjemne klasyczne fantasy. A jak z tego ma znowu taki kolos powstawać to trochę mi się odechciało oglądać ten film.
05-06-2011, 23:32





