Śmieszna sprawa - dostałem na Youtube ostrzeżenie o naruszeniu praw autorskich TVP, bo śmiałem wziąć trwającą minutę scenę z ich choojowego serialu o Wiedźminie, wykadrować ją i nałożyć parę filtrów, żeby pokazać że mogło z tego być coś więcej niż syf, kiła i mogiła. Miałem nawet sporo wyświetleń. Tak czy siak - bot TVP mnie odnalazł, więc cóż, ok, kliknąłem że zgadzam się usunąć film... Mimo że nie naruszyłem ich praw autorskich. Kiedyś miałem podobną sprawę, kiedy zrobiłem na swojego bloga filmik o Rockym 4 - dodając własny komentarz, montując fragmenty filmu na przemian z różnymi zdjęciami itp. Też nie było to naruszenie praw autorskich, tylko użycie w charakterze cytatu, do celów poznawczych. No ale kij.
Tylko że teraz za każdym razem kiedy próbuję wejść na YT, przekierowuje mnie na "szkołę praw autorskich" - mam obejrzeć obligatoryjny film dla debili i odpowiedzieć na kilka pytań, żeby udowodnić że rozumiem jakim złym jestem piratem. Dopóki tego nie zrobię, nie mogę przejść do zwykłego jutuba. I pojawia się problem, bo nie mam zamiaru odpowiadać na żadne jebane pytania, tym bardziej że nie złamałem niczyich praw. Tutaj pojawia się moje pytanie: do kogo się zwrócić z tym problemem? Jest jakaś instytucja, która pozwoliłaby mi udowodnić moją rację? Nie podoba mi się traktowanie mnie jak idiotę, i to z automatu (bo przecież to nie urzędnik TVP zobaczył mój film i stwierdził, że kradnę ich własność intelektualną), i zmuszanie mnie żebym przyznał się do winy, został pouczony i poniósł karę (usuwając swój film).
Tylko że teraz za każdym razem kiedy próbuję wejść na YT, przekierowuje mnie na "szkołę praw autorskich" - mam obejrzeć obligatoryjny film dla debili i odpowiedzieć na kilka pytań, żeby udowodnić że rozumiem jakim złym jestem piratem. Dopóki tego nie zrobię, nie mogę przejść do zwykłego jutuba. I pojawia się problem, bo nie mam zamiaru odpowiadać na żadne jebane pytania, tym bardziej że nie złamałem niczyich praw. Tutaj pojawia się moje pytanie: do kogo się zwrócić z tym problemem? Jest jakaś instytucja, która pozwoliłaby mi udowodnić moją rację? Nie podoba mi się traktowanie mnie jak idiotę, i to z automatu (bo przecież to nie urzędnik TVP zobaczył mój film i stwierdził, że kradnę ich własność intelektualną), i zmuszanie mnie żebym przyznał się do winy, został pouczony i poniósł karę (usuwając swój film).
15-06-2011, 11:04






