Nieuzasadniona brutalność? Ależ ją bardzo prosto można wytłumaczyć. Realiami historycznymi, ot co. Tak było. Kapłani się nie myli i wyrywali serca, aby przebłagać bogów. Tyle.
A sam film? Kapitalne widowisko. Lepsze od "Pasji"? No ba. Bo bez wygórowanych ambicji. Historia rodziny na tle rozkładającej się cywilizacji. Jest i męstwo, i spryt, i wytrzymałość, a przede wszystkim niesamowity klimat. No i prawdziwa uczta dla oczu: wyrywane serca, wyrywane flaki, jedzenie jąder tapira, podrzynanie gardeł, cmentarzysko z bezgłowych ciał, jaguar z kłami w ludzkiej twarzy, Indianka dobijająca leśnego pluszaka ;). A na koniec niesamowita konfrontacja... no, jak obejrzycie, to się dowiecie...
A sam film? Kapitalne widowisko. Lepsze od "Pasji"? No ba. Bo bez wygórowanych ambicji. Historia rodziny na tle rozkładającej się cywilizacji. Jest i męstwo, i spryt, i wytrzymałość, a przede wszystkim niesamowity klimat. No i prawdziwa uczta dla oczu: wyrywane serca, wyrywane flaki, jedzenie jąder tapira, podrzynanie gardeł, cmentarzysko z bezgłowych ciał, jaguar z kłami w ludzkiej twarzy, Indianka dobijająca leśnego pluszaka ;). A na koniec niesamowita konfrontacja... no, jak obejrzycie, to się dowiecie...
DON'T BLINK AND TURN LEFT.
28-12-2006, 21:10





