Gurren Lagann (2007; 27 odcinków - komedia, mechy)
Nie można nie uśmiać się podczas oglądania tego serialu. Pozytywnie zakręceni bohaterowie, fanserwis wylewający się z ekranu (Yoko rządzi!), parodia motywów mecha na każdym kroku (nawet kwestia wiary w siebie, to kopniak wymierzony psychodelii Neon Genesis Evangelion). Akcja pędzi na złamanie karku, nie zaniedbuje jednak przy tym bohaterów. Walki, transformacje i ciągłe zwroty akcji są absurdalne, ale właśnie w nich tkwi siła tej serii. Do tego Wielkie Słowa na tle wybuchającego wulkanu, świetna i ostra muzyka (polecam wokal ''Libera me'' from Hell), wreszcie graficzny rozmach, nie pozwalają wystawić Gurren Lagann oceny niższej niż 8. Bardzo duży pozytyw.
Nie można nie uśmiać się podczas oglądania tego serialu. Pozytywnie zakręceni bohaterowie, fanserwis wylewający się z ekranu (Yoko rządzi!), parodia motywów mecha na każdym kroku (nawet kwestia wiary w siebie, to kopniak wymierzony psychodelii Neon Genesis Evangelion). Akcja pędzi na złamanie karku, nie zaniedbuje jednak przy tym bohaterów. Walki, transformacje i ciągłe zwroty akcji są absurdalne, ale właśnie w nich tkwi siła tej serii. Do tego Wielkie Słowa na tle wybuchającego wulkanu, świetna i ostra muzyka (polecam wokal ''Libera me'' from Hell), wreszcie graficzny rozmach, nie pozwalają wystawić Gurren Lagann oceny niższej niż 8. Bardzo duży pozytyw.
20-06-2011, 23:49 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 20-06-2011, 23:51 przez Anielski_Pyl.)





