Taka wolna myśl:
Czy zakończenie Apocalypto nie przypomina wam zakończenia Władcy Much (nie wiem jak film, ale książkowe - mnie na pewno przypomina)?
!!! SPOJLER!!!
Tak jak we Władcy Much goniące się z morderczymi zamiarami dzieci zastały na plaży dorosłych przybyłych z pobliskiego statku, przestały się bić i poszły w ten "dorosły", niby cywilizowany, a jednak równie brutalny świat, tak w filmie Gibsona "dzikie dzieci" - Indianie - końćzą pojedynek aby podejść do białych (ich statek też widać w pobliżu). Ten świat jest niby cywilizowany, a równie brutalny, w nim też toczą się wojny, ale znacznie brutalniejsze.
Nie wiem, czy to świadome nawiązanie, ale.. fajna sprawa wyłapać coś takiego. ;)
Czy zakończenie Apocalypto nie przypomina wam zakończenia Władcy Much (nie wiem jak film, ale książkowe - mnie na pewno przypomina)?
!!! SPOJLER!!!
Tak jak we Władcy Much goniące się z morderczymi zamiarami dzieci zastały na plaży dorosłych przybyłych z pobliskiego statku, przestały się bić i poszły w ten "dorosły", niby cywilizowany, a jednak równie brutalny świat, tak w filmie Gibsona "dzikie dzieci" - Indianie - końćzą pojedynek aby podejść do białych (ich statek też widać w pobliżu). Ten świat jest niby cywilizowany, a równie brutalny, w nim też toczą się wojny, ale znacznie brutalniejsze.
Nie wiem, czy to świadome nawiązanie, ale.. fajna sprawa wyłapać coś takiego. ;)
28-12-2006, 23:20






