Co do "Once Upon a Time in the West"- mam trochę dziwny stosunek do tego filmu. Niby jest lepszy od "Dobrego, złego i brzydkiego", wyraża całą tą tęsknotę reżysera za Dzikim Zachodem, z resztą bagażu emocjonalnego jaki ze sobą niesie etc... A niech to, powiem tak: według mnie jest najlepszym westernem Leone, jednak przyjemniej mi się ogląda "Il buono, il brutto, il cattivo", dlatego, że było tam więcej humoru, łatwiej mi się go trawi ot co. Nie chcę być malkontencki co do "OUATITW", uważam ten film za arcydzieło, ale bardziej odpowiada mi luźnie podejście do tematu jak to miało miejsce w "The Good, the Bad and the Ugly".
31-12-2006, 14:51






