The Tunnel - kolejny horror, powielający stylistykę Blair Witch Project. Czwórka dziennikarzy śledczych schodzi do katakumb pod miastem, by rozwikłać zagadkę znikających bezdomnych. Rząd oczywiście o wszystkim wie, ale nic nie chce powiedzieć i udaje cichociemnego, więc dzielna pani dziennikarz bierze sprawy w swoje ręce i bez pozwolenia władz miejskich wyrusza w podróż, która zmieni jej życie na zawsze. Rychło okazuje się, że pod miastem grasuje COŚ bardzo krwiożerczego, co upodobało sobie jadłospis złożony z ludzi z marginesu społecznego. Kapitaliści? Nie - tym razem wyjątkowo nie :) Szczuro-zombi? Szczurołaki? Zmutowani szczuro-ludzie? To już cieplej, jednakże na to pytanie odpowiedź nie pada.
Film kręcony trochę z partyzanta, budżet mikroskopijny, efekt - bardzo korzystny. Braki w scenografii czy charakteryzacji szczuro-mutantów twórcy ukryli pod kiepskim oświetleniem i ciemnymi zdjęciami. Podobnie aktorstwo to przede wszystkim naturszczyki lub liczni przyjaciele i krewni królika. I w tym momencie stop, gdyż zamiast kojarzącego się low-budgetem tekstu "aktorstwo to nieudolna amatorka na niskim poziomie", trzeba podkreślić, że prawie każda z postaci sprawiła się doskonale. Jest kilka buractw jak na przykład pojawiający się z dupy strażnik, który za chwilę zostaje "porwany" przez mutanta, ale poza tym produkcja trzyma poziom.
7/10
Film kręcony trochę z partyzanta, budżet mikroskopijny, efekt - bardzo korzystny. Braki w scenografii czy charakteryzacji szczuro-mutantów twórcy ukryli pod kiepskim oświetleniem i ciemnymi zdjęciami. Podobnie aktorstwo to przede wszystkim naturszczyki lub liczni przyjaciele i krewni królika. I w tym momencie stop, gdyż zamiast kojarzącego się low-budgetem tekstu "aktorstwo to nieudolna amatorka na niskim poziomie", trzeba podkreślić, że prawie każda z postaci sprawiła się doskonale. Jest kilka buractw jak na przykład pojawiający się z dupy strażnik, który za chwilę zostaje "porwany" przez mutanta, ale poza tym produkcja trzyma poziom.
7/10
06-08-2011, 15:50






