Warriors - ależ to było Carpenterowskie.:) Film, który mógł powstać tylko w latach 70 - połączenie Uciekiniera, Ataku na posterunek 13 i Mechanicznej pomarańczy. Klimatycznie miażdży - scenografia po prostu niszczy namacalnym, w 100% prawdziwym syfem, muzyka wymiata (totalnie moje klimaty), a pomysły na kolejne gangi są satysfakcjonująco dziwaczne. Film jest niesamowicie oniryczny, przypomina koszmarny sen.
Na minus zaliczam mu fakt, że każdy bohater ma przynajmniej jeden moment, w którym zachowuje się jak kompletny idiota. Na duży minus - świetne podbudowanie napięcia i klimatu ("Warriors, come out to playyyy!") przed końcówką, która nie daje kopa i w tym względzie kompletnie zawodzi.
Na plus - sceny walki, w których elementy scenografii są rozwalane w drzazgi. Na gigantyczny plus - początkowa scena z panikującym tłumem i fragmenty scen akcji w slo-mo.
Warriors nie każdemu się spodoba, bo to dość ciężki film i, prawdę mówiąc, niezbyt mądry, ale jak dla mnie to przede wszystkim wizualno-dźwiękowe przeżycie w klimatach, które uwielbiam - niemalże postapokaliptycznych. 8/10
Na minus zaliczam mu fakt, że każdy bohater ma przynajmniej jeden moment, w którym zachowuje się jak kompletny idiota. Na duży minus - świetne podbudowanie napięcia i klimatu ("Warriors, come out to playyyy!") przed końcówką, która nie daje kopa i w tym względzie kompletnie zawodzi.
Na plus - sceny walki, w których elementy scenografii są rozwalane w drzazgi. Na gigantyczny plus - początkowa scena z panikującym tłumem i fragmenty scen akcji w slo-mo.
Warriors nie każdemu się spodoba, bo to dość ciężki film i, prawdę mówiąc, niezbyt mądry, ale jak dla mnie to przede wszystkim wizualno-dźwiękowe przeżycie w klimatach, które uwielbiam - niemalże postapokaliptycznych. 8/10
18-08-2011, 22:25 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 18-08-2011, 22:26 przez military.)

Spoiler![[Obrazek: scaled.php?server=691&filename=warriorst...res=medium]](http://desmond.imageshack.us/Himg691/scaled.php?server=691&filename=warriorst.jpg&res=medium)





