Pierwsze "Godzilla" z 1954 roku to w sumie film antywojenny, z paroma naprawdę zachodzącymi za skórę scenami. Naprawdę dobre kino.
Za to za filmem Emmericha nie przepadam. I już pomijam scenę z małymi, która jest kopią "Jurrasic Park", ale ogólnie ten potwór, którego widzę na ekranie, który niestety strasznie się zCGIował przez ostatnie lata, nie jest dla mnie Godzillą. Dla mnie Godzilla to raczej facet w kostiumie i wyglądać ma tak:
Za to za filmem Emmericha nie przepadam. I już pomijam scenę z małymi, która jest kopią "Jurrasic Park", ale ogólnie ten potwór, którego widzę na ekranie, który niestety strasznie się zCGIował przez ostatnie lata, nie jest dla mnie Godzillą. Dla mnie Godzilla to raczej facet w kostiumie i wyglądać ma tak:
28-08-2011, 05:05





