Pamiętam, że kiedyś szalałem za tymi filmami. Początek lat 90, era VHS i pirackie kasety od obwoźnej wypożyczalni :). Wszystkich filmów do tej pory nie widziałem, ale przy wielu z nich kiedyś bawiłem się doskonale. Nie wiem jak odebrałbym je dzisiaj, ale wtedy siedziałem na kanapie z michą popcornu i bananem na twarzy. O jakimkolwiek przesłaniu nie było mowy, liczył się koleś w gumowym stroju (który ważył koło 100 kg) i rozwałka.
Do Godzilli made in USA też nic nie mam. Ot przyzwoite kino. Najstarszy bilet jaki posiadam pochodzi właśnie z tego filmu (13.09.1998r. z godz. 17:30). Dopiero po jakimś czasie doszedłem, że większość akcji w Medison Square Garden to zrzynka z Parku Jurajskiego, ale co tam ;)
Dobry był też serial animowany powstały na fali popularności filmu. Korzystał z designu jankeskiej Godzilli, ale sensem było napierdzielanie się z innymi potworami jak w oryginale.
Poniżej intro:
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=aQENCPSCVjg[/youtube]
Do Godzilli made in USA też nic nie mam. Ot przyzwoite kino. Najstarszy bilet jaki posiadam pochodzi właśnie z tego filmu (13.09.1998r. z godz. 17:30). Dopiero po jakimś czasie doszedłem, że większość akcji w Medison Square Garden to zrzynka z Parku Jurajskiego, ale co tam ;)
Dobry był też serial animowany powstały na fali popularności filmu. Korzystał z designu jankeskiej Godzilli, ale sensem było napierdzielanie się z innymi potworami jak w oryginale.
Poniżej intro:
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=aQENCPSCVjg[/youtube]
30-08-2011, 11:57





