And that's the point.
Nawet w drugoplanowyej roli fajnie jest zobaczyć jakąś znaną z dawnych czasów twarz. Taki Seagal (którego tutaj raczej nie będzie) wręcz najlepiej wypada w mniejszych rolach, gdy nie jest głównym bohaterem (był np jednym z nielicznych plusów padaki pt. "Machete")
Nawet w drugoplanowyej roli fajnie jest zobaczyć jakąś znaną z dawnych czasów twarz. Taki Seagal (którego tutaj raczej nie będzie) wręcz najlepiej wypada w mniejszych rolach, gdy nie jest głównym bohaterem (był np jednym z nielicznych plusów padaki pt. "Machete")
05-09-2011, 22:02 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-09-2011, 22:39 przez Gieferg.)





