Romans z syreną to było nudne g....o.
To chyba ten misjonarz co miał romans z syreną był jak dla mnie najbardziej zgwałconą postacią.
Mogli mu dać samochód Syrenę :).
No i co to za film o piratach bez bitwy morskiej.
Dobrze chociaż że była akcja na ulicach Londynu i tym podobne, bo bym z nudów zasnął jak na romansidłach typu Saga Zmierzch czy Spider-Man 2 i 3.
To chyba ten misjonarz co miał romans z syreną był jak dla mnie najbardziej zgwałconą postacią.
Mogli mu dać samochód Syrenę :).
No i co to za film o piratach bez bitwy morskiej.
Dobrze chociaż że była akcja na ulicach Londynu i tym podobne, bo bym z nudów zasnął jak na romansidłach typu Saga Zmierzch czy Spider-Man 2 i 3.
09-09-2011, 17:15





