I to jest piękne w starym Thingu - ten film jest tak złożony, daje tyle subtelnych wskazówek co do fabuły, że trudno uznać go za coś innego niż arcydzieło. I, szczerze mówiąc, jeśli prequel zaoferowałby coś podobnego, lałbym ciepłym moczem na słabe CGI. Tylko że szanse na to, że scenariusz jest napisany rzetelnie, a reżyser przejmuje się logiką, są prawie nieistniejące.
25-09-2011, 22:41






