Carrie (dopiero teraz!)
Dla mnie bomba. O stronie wizualnej naczytałem się dużo, i co tu dużo mówić - ten element zarządził. Dłuuugie ujęcia, plastyka każdego kadru, kolorystyka - miodzio. Jednak najmocniejszym punktem filmu są EMOCJE. Każda, dosłownie każda sytuacja, kiedy w jednym pomieszczeniu znajdują się Carrie i jej szalona matka, to bomba zegarowa - nie wiemy jedynie kiedy wybuchnie i z jakim impetem pozamiata. Niesamowicie nerwowy klimat w scenach matki z córką można dosłownie kroić nożem! Dalej - kibicujemy Carrie z całych sił, toteż mocno oddziałują na nas wszystkie stany emocjonalne bohaterki - od szczerej radości w towarzystwie Toma, po irytację i złość z powodu pieprzonych rówieśniczek i matki. Wreszcie katharsis, czyli finał balu i ostatnia scena z matką. Młoda Sissy Spacek ujęła mnie swoją naturalnością, a także zwyczajnym dziewczęcym wdziękiem i delikatnością - dlatego aż prosiłem o pale dla jej prześladowców :) Panie, które odegrały kolejno matkę Carrie i nauczycielkę w-f także świetnie się spisały. Film ten to z pewnością jedna z najlepszych adaptacji Kinga, obraz, po obejrzeniu którego spojrzałem w zgaszony ekran i powiedziałem: "Cholera, to było naprawdę świetne gówno!". 8,5 / 10
Dla mnie bomba. O stronie wizualnej naczytałem się dużo, i co tu dużo mówić - ten element zarządził. Dłuuugie ujęcia, plastyka każdego kadru, kolorystyka - miodzio. Jednak najmocniejszym punktem filmu są EMOCJE. Każda, dosłownie każda sytuacja, kiedy w jednym pomieszczeniu znajdują się Carrie i jej szalona matka, to bomba zegarowa - nie wiemy jedynie kiedy wybuchnie i z jakim impetem pozamiata. Niesamowicie nerwowy klimat w scenach matki z córką można dosłownie kroić nożem! Dalej - kibicujemy Carrie z całych sił, toteż mocno oddziałują na nas wszystkie stany emocjonalne bohaterki - od szczerej radości w towarzystwie Toma, po irytację i złość z powodu pieprzonych rówieśniczek i matki. Wreszcie katharsis, czyli finał balu i ostatnia scena z matką. Młoda Sissy Spacek ujęła mnie swoją naturalnością, a także zwyczajnym dziewczęcym wdziękiem i delikatnością - dlatego aż prosiłem o pale dla jej prześladowców :) Panie, które odegrały kolejno matkę Carrie i nauczycielkę w-f także świetnie się spisały. Film ten to z pewnością jedna z najlepszych adaptacji Kinga, obraz, po obejrzeniu którego spojrzałem w zgaszony ekran i powiedziałem: "Cholera, to było naprawdę świetne gówno!". 8,5 / 10
12-10-2011, 23:24 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-10-2011, 23:25 przez Anielski_Pyl.)





