Spider-Man 3 - mimo zgrzytania zębami spowodowanego potraktowaniem Venoma i paroma innymi kwiatkami nawet nieźle mi się to oglądało. Ot guilty pleasure. Ale miejsce jak najbardziej zasłużone.
Matrix Revolutions - warto obejrzeć tylko i wyłącznie dla bitwy o Zion (coś wspaniałego od strony wykonania, w kinie wgniotło mnie w fotel jak mało co) film jako całość był zamknięciem trylogii tak słabym, że aż trudno w to było uwierzyć. Ewidentnie zabrakło pomysłu na to co sensownego można z tą serią zrobić.
Akademia Policyjna 7 - oglądanie tego filmu boli. Bardzo.
Żołnierze kosmosu 2 - nie widziałem i widzieć nie mam ochoty, ale spodziewałem się, że się pojawi :)
Desperado 2 - o tak, to zaiste denny sequel.
Beverly Hills Cop III - jedynka była taka sobie, przez dwójkę ledwo przebrnąłem, trójki nie chciało mi się nawet zaczynać.
Matrix Revolutions - warto obejrzeć tylko i wyłącznie dla bitwy o Zion (coś wspaniałego od strony wykonania, w kinie wgniotło mnie w fotel jak mało co) film jako całość był zamknięciem trylogii tak słabym, że aż trudno w to było uwierzyć. Ewidentnie zabrakło pomysłu na to co sensownego można z tą serią zrobić.
Akademia Policyjna 7 - oglądanie tego filmu boli. Bardzo.
Żołnierze kosmosu 2 - nie widziałem i widzieć nie mam ochoty, ale spodziewałem się, że się pojawi :)
Desperado 2 - o tak, to zaiste denny sequel.
Beverly Hills Cop III - jedynka była taka sobie, przez dwójkę ledwo przebrnąłem, trójki nie chciało mi się nawet zaczynać.
16-10-2011, 22:45





