(23-10-2011, 16:11)hellboyjr napisał(a): Jeśli chodzi o tą doskonałość to może lekko przesadziłem,jednak na pewno nie bardziej niż kolega Mierzwiak nazywając film tragicznymNie przesadzam, tylko wyrażam swoje zdanie. Jakby ktoś miał jeszcze jakieś wątpliwości, mogę to powtórzyć: Year One jest tragiczny.
(23-10-2011, 16:11)hellboyjr napisał(a): dziwi mnie jednak,że ktoś uznaje jej obecność za wadę filmu,bardzo fajny epizod moim zdaniemBardzo zły epizod bardzo złej interpretacji tej postaci moim zdaniem.
(23-10-2011, 16:11)hellboyjr napisał(a): szacunek dla oryginału w przeciwieństwie do radosnej twórczości poprzedników(tak nawet Nolana i Timma)Ten tzw szacunek dla oryginału oznacza zazwyczaj - i tak jest w tym przypadku - pozbawione grama refleksji odtwórstwo owocujące tworem sztucznym i pozbawionym życia. Nie rozumiem też przytyku w kierunku poprzedników, szczególnie Burtona i Timma, którzy stworzyli arcydzieła i co najważniejsze mieli WIZJĘ. Twórcy tej buły mieli komiks Year One na półce i tyle.
(23-10-2011, 16:11)hellboyjr napisał(a): Gordon jest głównym bohaterem tej historii i to jego oczami śledzimy wydarzenia,to był właśnie oryginalny pomysł Franka Millera,ale okazuje się,że to tez źle...Tak, w historii o ORIGINIE BATMANA to źle.
23-10-2011, 17:27 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 23-10-2011, 17:30 przez Mierzwiak.)





