Ja dopiero teraz zorientowałem się, że ktoś robi nową Rzecz! Po obejrzeniu trailera to bardziej wygląda jak horrory z lat 90-00 typu "kto jest mordercą", ew. jak nowe filmy o żywych trupach. Czyli dużo krzyku, biegania, strzelania, masa trupów, ale mało stopniowania napięcia. To raczej Krzyk na antarktydzie niż przeróbka Rzeczy (szczególnie, że też mamy kobitkę ;)), ale może ta zmiana konwencji będzie na plus. Albo ja się w swojej ocenie zupełnie mylę :)
26-10-2011, 18:51 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 27-10-2011, 11:32 przez pykman.)






