Ginger Snaps 3 - dwójkę sobie odpuściłem, bo ponoć słaba, ale trójka... Dobry to film, a jego siłą jest klimat, bo nic tak nie pasuje do wilkołaków jak zaśnieżony las XIX wieku. Jeśli chodzi o fabułę, to scenarzyści wymyślili, o dziwo, niezłą wymówkę do nakręcenia sequela. Jest on dla GS tym, czym Aliens był dla Aliena. Z innych zalet: lepiej zrobione wilkołaki, ładne zdjęcia, niezła muzyka. Z wad: dialogi bez polotu, aktorki grają to samo co wcześniej, ale bez takiego zaangażowania. Ogólnie - bardzo mi się podobało. Powolny, klimatyczny film. 8\10
16-11-2007, 09:22






