Człowiek słoń - Co za film:D Świetne aktorstwo Hopkinsa i Hurta (ten jego głosik) i wybitna charakteryzacja. I co najważniejsze, wspaniała historia. Dawno się tak nie wzruszyłem. Jak na standardy Lyncha film jest całkiem normalny, ale posiada pewien oniryczny klimat. Czerń i biel i te puste szpitalne korytarze budzą skojarzenie z niemieckim ekspresjonizmem. No i sam człowiek słoń i pozostałe cyrkowe osobliwości wprowadzają niesamowity klimat tajemnicy. Scena z korowodem cyrkowców wspaniała!
I już druga genialna scena z tym utworem :D
10/10
Tron we krwi - Nasłuchałem się przez lata, że to arcydzieło. Obejrzałem. I lekko się zawiodłem. Niby do niczego nie można się przyczepić, ale też żaden element filmu nie wybija się jako wybitny. Może to wina Szekspirowskiego pierwowzoru - znam historię Makbeta prawie na pamięć i w tej doskonałej konstrukcji dramatu nie widzę już życia. To tylko chłodny, wykalkulowany z precyzją twór. A ja nie czuję tam żadnych emocji. Jedno co mogę naprawdę pochwalić to fantastyczne elementy. Ten las ma w sobie coś dziwnego i tajemniczego. Wiedźma fascynuje i przeraża (widzę tu zapowiedź japońskich horrorów:P).
8/10
Ścieżki chwały - Kubrick to geniusz, który wyprzedził swoje czasy:) Film jest z 1957, a ja nie czułem żadnej anachroniczności. Pomysłowe ujęcia, naprawdę trafne i mądre dialogi, zero patosu. I człowiek faktycznie czuje po seansie bezsens wojny.
9/10
Przepowiednia - w tym filmie jest coś magnetyzującego. Ta historia jest niesamowicie klimatyczna (może przez to, że ma tam jakieś niewielkie znamiona autentyzmu:P). I fajnie, że reżyser nie pokazuje nam człowieka ćmy wprost, tylko robi to subtelnie. Tworzy jego obraz z kawałków relacji, rozmów telefonicznych. To czego nie widać straszy bardziej:D
8/10
I już druga genialna scena z tym utworem :D
10/10
Tron we krwi - Nasłuchałem się przez lata, że to arcydzieło. Obejrzałem. I lekko się zawiodłem. Niby do niczego nie można się przyczepić, ale też żaden element filmu nie wybija się jako wybitny. Może to wina Szekspirowskiego pierwowzoru - znam historię Makbeta prawie na pamięć i w tej doskonałej konstrukcji dramatu nie widzę już życia. To tylko chłodny, wykalkulowany z precyzją twór. A ja nie czuję tam żadnych emocji. Jedno co mogę naprawdę pochwalić to fantastyczne elementy. Ten las ma w sobie coś dziwnego i tajemniczego. Wiedźma fascynuje i przeraża (widzę tu zapowiedź japońskich horrorów:P).
8/10
Ścieżki chwały - Kubrick to geniusz, który wyprzedził swoje czasy:) Film jest z 1957, a ja nie czułem żadnej anachroniczności. Pomysłowe ujęcia, naprawdę trafne i mądre dialogi, zero patosu. I człowiek faktycznie czuje po seansie bezsens wojny.
9/10
Przepowiednia - w tym filmie jest coś magnetyzującego. Ta historia jest niesamowicie klimatyczna (może przez to, że ma tam jakieś niewielkie znamiona autentyzmu:P). I fajnie, że reżyser nie pokazuje nam człowieka ćmy wprost, tylko robi to subtelnie. Tworzy jego obraz z kawałków relacji, rozmów telefonicznych. To czego nie widać straszy bardziej:D
8/10
21-11-2011, 13:05





