Przy recenzjach filmów takich jak "Warrior" czy "The Fighter", często można przeczytać jakieś asekuracyjne stwierdzenia w stylu "zgrabny zbiór klisz", czy "podąża standardowymi dla tego gatunku schematami". Jednak oglądając film O'Connora nie miałem wrażenia obcowania ze sportową sztampą. Wprawdzie po raz kolejny otrzymaliśmy połączenie sportowego rags-to-riches z rodzinną melodramą, jednak zrealizowane umiejętniej niż w przypadku, chociażby Fightera. Wątki rodzinne przedstawione są zgrabnie i nie sprawiają wrażenia zapychaczy, wrzuconych między sceny mordobicia. Sama relacja braci jest jedną z mocniejszych stron filmu. "Warrior" posiada dwóch protagonistów i choć od początku wiadomo, że spotkają się w ringu, jednak O'Connor nie przedstawia faworytów i do samego końca nie wiadomo jak potoczy się ta konfrontacja. Obydwu braci można polubić, oboje mają swoje motywacje. Widz nie chce by żaden z nich przegrał. MMA okazało się też bardziej "wdzięcznym" tematem dla kamery niż boks. Sceny walk są bardzo dynamiczne i intensywne, jednak nie uświadczymy tu żadnych przesadzonych akcji, czy taniego, filmowego efekciarstwa.
Na razie 8,5/10. Kolejne seanse konieczne.
Na razie 8,5/10. Kolejne seanse konieczne.
(09-12-2011, 12:52)jeremy napisał(a): JAK MOZNA ZROBIC FILM O TEMATYCE MMA Z KATEGORIA PG-13 ?Najwyraźniej można i to całkiem zgrabnie jak widać. Zapodana przez Ciebie wcześniej, fotka obitej mordy Carwina, jest tak popularna właśnie dlatego, że przedstawia rzadko spotykany stopień obrażeń. Jest to najkrwawszy sport świata, ale bez przesady. Gdyby większość pojedynków kończyła się tak jak na zapodanych przez Ciebie fotkach, to użyteczność czołowych zawodników nie trwała by więcej niż pare lat. Zresztą jak to się ma do jakości samego filmu? Wprawdzie mając wolną rękę, twórcy najpewniej zrobiliby z "Warriora" krwawą jatkę. Jednak skoro już w PG-13 efektowne i brutalne sceny walki zostały osiągnięte, a krew nie jest wymagana z punktu realizmu(jak pokazuje wiele względnie bezkrwawych pojedynków MMA), nie widzę powodu by drzeć o to szaty.
(15-12-2011, 11:49)lukasz88 napisał(a): GSP za walkę zgarnia od 4 do 5 milionów kolego.Najwyższa gaża w historii UFC to 800 patyków.
18-12-2011, 15:05 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 18-12-2011, 15:25 przez Cator.)





